Wzrost akcyzy. Konsumenci są na tak

  • 29 styczeń 2020

Mocny alkohol w małych butelkach i wysokiej cenie. Obywatele pijący i palący nie ochłonęli jeszcze po dziesięcioprocentowej podwyżce akcyzy na alkohol i papieroski, która weszła w życie w styczniu br. Tymaczsem rząd Mateusza Morawieckiego zapowiada wzrost cen tzw. małpek.

Producenci zapłacą 1 zł za każdą butelkę alkoholu sprzedanego w małej ilości.

Co uważają eksperci? Króluje obawa o płynność firm - producentów trunków alkoholowych. Przy okazji, nie można pominąć planowanego “podatku od cukru”. Ten też uderzy w alkokoncerny, które w swoim asortymencie mają słodzone trunki. Chodzi nie tylko o kondycję przedsiębiorstw - dodają komentatorzy. Gra się toczy o finanse państwa. Niby wzrost akcyz powinien wpłynąć dodatnio na budżet, problem jednak w szarej strefie. (Nie tylko) Polska pamięta, kiedy walka z alkoholem legalnym oznaczała wzrost spożycia m.in. trujących napojów.

A Wyborcy? W to im graj! Wyborcy (tj. Konsumenci) chętnie zapłacą więcej za alkohol, byle tylko sprzedawano go mniej! Przynajmniej tak deklarują na forach. Ceny są najlepszą bronią do walki z alkoholizmem. Patriotyczna postawa! Choć widzą, że rząd decyduje się na podwyżki ze względów budżetowych (a nie z troski o zdrowie, jak deklaruje) to cel...generalnie jest słuszny... Można to jakoś zrozumieć... itp... itd...

Problem w tym, że - jak można wnioskować - za podwyżkami są ci, którzy nie poniosą ekonomicznego ciężaru wzrostu podatku.

(Innymi słowy, Polska wprowadza kolejny tzw. regresywny podatek, który obciąży najuboższych)

0 komentarz

Dodaj komentarz

o Postempowo

Yoko Ono ujawniła ostatnie słowa Johna Lennona. Zaproponowała, żeby poszli zjeść kolację. John nie zgodził się i odpowiedział "Nie, chodźmy do domu. Chcę zobaczyć Seana, zanim pójdzie spać". Zaborczy facet! - myślę sobie. A my na tej stronie nie mówimy Ci, jak masz żyć.