Bon turystyczny à la 500 plus

  • 06 czerwiec 2020

Wegetarianie uwielbiają coś à la coś. Np. seler à la ryba, soja à la schabowy, boczniaki jak tuńczyk. Dlaczego więc – pytam sama siebie – aż zatrząsałam się na pomysł bonów turystycznych à la 500 plus?

Dla przypomnienia, od kilku tygodni słyszeliśmy o rządowym pomyśle na bony turystyczne. Początkowo miało być 1000 zł na wakacje dla wszystkich. Później – 1000zł dla pracowników (tj. osób na umowie o prace). Aż w końcu prezydent i kandydat na prezydenta Andrzej Duda ogłosił w trakcie spotkania wyborczego, że bony turystyczne na wakacje dostaną rodziny… z dziećmi.

500 zł na wakacje dla każdego dziecka w rodzinie! Cudownie!

A może coś jednak jest nie tak?

Po pierwsze, bony turystyczne miały być pomocą (sponsorowaną z państwowego budżetu) dla branży turystycznej. Niewątpliwe, branża ta ucierpiała z powodu ograniczeń covidowych. Można jednak trochę kręcić nosem, zwłaszcza, jak jest się w innej branży, której również nie najlepiej się obecnie powodzi. Dalej, można powątpiewać czy taka punktowa pomoc jest aby na pewno sprawiedliwa.

No właśnie! Sprawiedliwość, równość. O ile program 500 plus, który - mimo wad – jest programem świetnym, wspomagającym dzieci, niwelującym nierówności, wyciągającym z biedy, co działa na korzyść całego społeczeństwa. Również, w założeniu, te transfery miały wpłynąć na poprawę stanu polskiej demografii.

Nie wiem, czy podobne cele ma 500 plus na dziecięce wakacje… Obawiam się, że nawet jeżeli tak, to jest program nieproporcjonalnie krzywdzący dla wszystkich innych (niż rodziny) grup społecznych: samotnych, seniorów, i wszystko inne na „s” i na inne litery.

0 komentarz

Dodaj komentarz

o Postempowo

Yoko Ono ujawniła ostatnie słowa Johna Lennona. Zaproponowała, żeby poszli zjeść kolację. John nie zgodził się i odpowiedział "Nie, chodźmy do domu. Chcę zobaczyć Seana, zanim pójdzie spać". Zaborczy facet! - myślę sobie. A my na tej stronie nie mówimy Ci, jak masz żyć.